Arrivederci, Chiccopelle!
Kiedy dym opadnie, a śnieg stopnieje, czeka go rodzinne życie z żoną i dwójką dzieci wysoko w Dolinie Aosty. Jednak dla świata narciarstwa biegowego strata będzie znacząca.
Wisi w powietrzu ryzyko jeszcze większej dominacji Norwegii. Będzie nam Cię brakować, Chiccopelle. Arrivederci!
Otrzymał upragnione medale olimpijskie w prezencie pożegnalnym na ojczystej ziemi. Po uroczystościach zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej, Federico Pellegrino (znany jako Chiccopelle) znika z list startowych zawodów międzynarodowych.
35-latek był nie tylko powiewem świeżości, ale także prawdziwym pretendentem do dominacji Norwegów, zwłaszcza w sprincie. Najważniejszy moment miał miejsce w Lahti w 2017 roku.
Mistrz Świata w sprincie!

Walczył zarówno z Petterem Northugiem Jr., jak i Johannesem Høsflotem Klæbo. Często to była walka Dawida z Goliatem. Ale Chiccopelle zawsze stawał na wysokości zadania.
Jak mi kiedyś powiedział:
„Teraz pewnego dnia będę mógł powiedzieć moim wnukom, że rywalizowałem z jedynym i niepowtarzalnym Klæbo!”
Od debiutu w sezonie 2009/2010 wziął udział w 311 wyścigach Pucharu Świata. 47 razy stanął na podium i wygrał 17 z tych wyścigów. Kariera, która budzi szacunek.
W sezonie 2015/2016 zdobył Puchar Świata w sprincie, stając się pierwszym zawodnikiem spoza Skandynawii, który tego dokonał. To również dowód na to, jak ważne były jego wysiłki w przełamaniu dominacji krajów nordyckich. Swój pierwszy medal Mistrzostw Świata zdobył w Falun w 2015 roku, kiedy to zdobył brązowy medal w sprincie drużynowym wraz z Dietmarem Nöcklerem.

Jednak ukoronowaniem jego sukcesów było zdobycie złotego medalu Mistrzostw Świata w sprincie w Lahti w 2017 roku. Był to pierwszy złoty medal Włochów w Mistrzostwach Świata w biegach narciarskich od czasu, gdy Renato Pasini i Cristian Zorzi wygrali sprint drużynowy w Sapporo w 2007 roku. Pellegrino zdobył również srebro w sprincie drużynowym w 2017 roku, ponownie z Dietmarem Nöcklerem.
Został okrzyknięty bohaterem, zdobywając brązowy medal zarówno w sztafecie, jak i sprincie drużynowym na igrzyskach olimpijskich w Val di Fiemme. Był to ostatni i ostateczny cel biegacza narciarskiego Federico Pellegrino.

Teraz ma nadzieję na spokojniejsze życie w domu w Gressoney-Saint-Jean w Dolinie Aosty, z żoną Gretą Laurent i dwójką dzieci. Greta była również reprezentantką Włoch w narciarstwie, a para jest razem od 2012 roku.
Federico Pellegrino pozostawia po sobie znaczącą lukę w międzynarodowej elicie biegów przełajowych. Włoska reprezentacja musi teraz zainwestować w nowe pokolenie. Jest nadzieja na przyszłość. Pellegrino zdobył brązowy medal olimpijski w sprincie drużynowym, wspólnie z Elią Barpem, młodszym o 12 lat.
Interesujesz się tradycyjnym narciarstwem biegowym? Kliknij TUTAJ i przeczytaj więcej na ten temat.











