Lauri Mannila znalazł nowy kierunek: „Czuję, że moje ciało znów reaguje na trening”
Przejście Lauriego Mannili do wyścigów długodystansowych nadało nowy kierunek jego karierze – i natychmiastową nagrodę w postaci brązowego medalu na Mistrzostwach Krajowych w Inari. Wyjaśnia, jak ta zmiana na nowo rozpaliła jego motywację i jakie możliwości… Ski Classics oferty dla fińskich narciarzy.
Lauri Mannila zakończył sezon udanym występem, zdobywając brązowy medal w biegu na 50 kilometrów podczas Mistrzostw Finlandii w Inari. Medal oznaczał coś więcej niż tylko wynik – to było idealne zakończenie sezonu, które przyniosło mu systematyczność, naukę i potwierdzenie, że nowa ścieżka kariery jest właściwa.
Wyścig w Inari oferował dokładnie takie warunki, w jakich ujawniły się mocne strony Mannili playWymagająca trasa i trudne warunki do woskowania sprzyjały narciarzowi, który potrafi polegać na sile górnych partii ciała. Długie wyścigi w całym sezonie i dobrze sprawdzona strategia odżywiania były wyraźnie widoczne w jego wynikach.
„To była świetna decyzja na ten sezon. Czuję, że nie do końca spisałem się perfekcyjnie w tym sezonie. Ski Classics sezonu… więc naprawdę miło było odnieść sukces w ostatnim wyścigu”.
Uznał ten wyścig za trudny, ale odpowiedni dla niego i doskonale wiedział, jak gospodarować swoją energią.
„Wyścig był naprawdę trudny ze względu na trasę i warunki, ale myślę, że to mi odpowiadało. Byłem w stanie efektywnie wykorzystać górne partie ciała, gdy przyczepność zaczęła słabnąć. Mam dobry plan energetyczny, z którego korzystałem wielokrotnie w ciągu sezonu, więc wiem, co się dla mnie sprawdza”.
Mannila wysoko ceni swój pierwszy medal mistrzostw kraju.
„Naprawdę cenię swój pierwszy medal SM od Inari i teraz mam go świeżo w pamięci”.
Przeczytaj także: Inari wieńczy sezon słońcem, wytrzymałością i pożegnaniami
Artykuł jest kontynuowany poniżej.

Kluczową siłą była konsekwencja
Sezon Mannili charakteryzował się regularnością. Jego forma była już na wysokim poziomie podczas zawodów na rolkach późnym latem i utrzymywała się na tym poziomie aż do wiosny.
Podkreśla, że odpowiednia struktura treningu i utrzymanie zdrowia playodegrał ważną rolę. Objętość treningów utrzymywała się na wysokim poziomie przez cały sezon, a częste długie wyścigi również pomogły mu utrzymać formę.
„Czuję, że byłem w naprawdę dobrej formie już późnym latem i ta forma utrzymała się aż do wiosny. Utrzymywałem stosunkowo wysoki poziom treningów przez cały sezon wyścigowy, a zimą trenowałem nawet więcej niż latem”.
Rytm Ski Classics Kalendarz pomagał mu także zachować koncentrację.
„Długie wyścigi tydzień po tygodniu pomogły mi utrzymać formę.”
Nowa motywacja z narciarstwa długodystansowego
Przejście ze sprintu do narciarstwa długodystansowego było punktem zwrotnym w karierze Mannili. Poprzednie sezony sprinterskie nie przyniosły mu oczekiwanych postępów, a motywacja zaczęła słabnąć.
„Wyniki stały w miejscu, a nawet się pogarszały. Czułem, że sytuacja mnie już nie motywuje, a jazda na nartach nie sprawia mi już żadnej przyjemności”.
Przejście na biegi długodystansowe przywróciło mi zarówno motywację, jak i poczucie postępu.
„Po przejściu na biegi długodystansowe odkryłem zupełnie nowe podejście do treningu i startów. Czuję, że po kilku latach moje ciało znów reaguje na trening i czuję, że wszystko idzie do przodu”.
Jednocześnie jego codzienne życie jako sportowca stało się bardziej uporządkowane i przewidywalne.
„Jest też łatwiej, bo wiosną już wiem, do jakich wyścigów się przygotowuję. Jako sprinter, zawsze wszystko było bardzo niepewne… teraz łatwo mi skupić się na tym, co najważniejsze, gdy wyścigi następują jeden po drugim przez całą zimę”.
Chaotyczna, ale trzymająca w napięciu seria
Ski Classics zapewnił Mannili mnóstwo cennych doświadczeń podczas pierwszego sezonu. Opisuje wyścigi jako nieprzewidywalne – wręcz chaotyczne – ale w pozytywnym sensie.
„Wyścigi można określić jako wręcz chaotyczne. Dynamika i wyniki wyścigów są często bardzo nieprzewidywalne”.
Jednocześnie poziom rywalizacji jest niezwykle wysoki i zróżnicowany. Mannila pokazuje, jak różne typy sportowców mogą odnieść sukces.
„Poziom konkurencji jest naprawdę wysoki. Świetnie jest obserwować, jak różne mocne strony mogą prowadzić do sukcesu”.
Według niego odwaga i taktyka play kluczową rolę.
"Ski Classics Narciarze są bardzo odważni i wykorzystują swoje mocne strony, i nie boją się podejmować decyzji, gdy czują się na siłach.
Taktyka zespołowa dodaje kolejny wymiar wyścigom.
„Wspaniale jest widzieć, jak duże zespoły stosują taktykę zespołową i jak sportowcy potrafią się poświęcać dla sukcesu drużyny. To naprawdę inspirujące”.
Choć nie widzi potrzeby wprowadzania dużych zmian, ma kilka pomysłów na rozwój. Chciałby, aby do kalendarza dodano jeden dodatkowy, bardzo długi wyścig na dystansie 90–100 kilometrów, a także jeden weekend wyścigowy przed świętami Bożego Narodzenia. Podkreśla również, jak ważne byłoby posiadanie… Ski Classics wydarzenie w Finlandii.
Artykuł jest kontynuowany poniżej.

Wyścigi długodystansowe rozwijają ogólną sprawność
Jednym z zauważalnych trendów jest to, że Ski Classics Narciarze radzą sobie dobrze również w tradycyjnych wyścigach. Według Mannili nie jest to przypadek.
„Zmiana treningu i ściganie się na długich dystansach tak bardzo zwiększa ogólne możliwości, że widać to po wszystkim”.
W nowoczesnym narciarstwie decydującym czynnikiem stało się podwójne odbijanie kijami.
„Pojemność górnej części ciała play„Stanowisko to jest tak duże, że trening z podwójnym podnoszeniem ciężarów daje ogromną przewagę w tradycyjnych wyścigach”.
Podkreśla również rosnący profesjonalizm w zespołach dalekobieżnych.
„Myślę, że wiele drużyn rozwinęło swój profesjonalizm na tyle, że tradycyjni narciarze długodystansowi mogliby się od nich uczyć”.
Kluczowe elementy to wspólny trening z silnymi sportowcami i skupienie się na odżywianiu.
„Trenują dużo razem z czołowymi sportowcami, co motywuje wszystkich do rozwoju. Odżywianie i spożycie energii są również na bardzo wysokim poziomie, co pozwala na cięższy trening, lepszą regenerację i tolerancję zarówno na trening, jak i zawody”.
Wyraźna zmiana w szkoleniu
Trening Mannili znacząco się zmienił wraz z przejściem na biegi długodystansowe. Teraz podstawą jest podwójne kiwanie, ale ogólne podejście pozostaje wszechstronne.
„Mój trening opiera się głównie na ćwiczeniach na drążku. Ćwiczę 2–3 długie sesje po 4–5.5 godziny tygodniowo.”
Preferuje strukturę, w której wykonuje jedną długą sesję dziennie przez kilka kolejnych dni. Bieganie i jazda na rowerze są również ważne, a także okazjonalne sesje jazdy klasycznej i łyżwiarskiej.
Jego ulubiony rodzaj treningu jest długi i wymagający, a także intensywny.
„Moim ulubionym treningiem jest sesja intensywna trwająca 4–5 godzin… na przykład 4×20 minut na poziomie progowym lub krótsze interwały o wysokiej intensywności”.
Nie wszystkie szkolenia są równie przyjemne.
„Nie przepadam za krótkimi sesjami regeneracyjnymi po południu”.
Patrząc w przyszłość, Mannila planuje kontynuować dotychczasowe działania, pozwalając jednocześnie na dłuższy odpoczynek po trudnym sezonie.
„Będę kontynuować ćwiczenia tam, gdzie skończyłem, ale teraz zrobię sobie dłuższy okres przejściowy i przerwę od ćwiczeń na drążku, aby moje ciało miało czas na regenerację”.
Początek lata będzie poświęcony innym sportom wytrzymałościowym.
„Do początku czerwca głównymi formami treningu będą bieganie i jazda na rowerze.”
Wyścigi na rolkach będą play kluczową rolę w dalszej części lata, po której następują bloki treningów wysokogórskich jesienią.
„Wyścigi rolkowe są świetnym przygotowaniem… prawdopodobnie wezmę udział w długim obozie wysokogórskim w październiku, a potem w kolejnym przed rozpoczęciem sezonu wyścigowego”.
Artykuł jest kontynuowany poniżej

Oczy na górze
Jego pierwszy Ski Classics Ten sezon dał Mannili pewność, że może rywalizować na najwyższym poziomie.
„Ten sezon pokazał, że jestem już blisko czołówki, więc celem jest walka o najwyższe pozycje w każdym wyścigu”.
Chce być aktywnym kierowcą, a nie tylko naśladować innych.
„Wierzę, że moje możliwości są wystarczające, żeby wygrywać wyścigi, gdy wszystko pójdzie idealnie.”
Jego długoterminowe marzenie jest jasne.
„Na dłuższą metę największym marzeniem jest zdobycie Vasaloppet.”
Życie poza narciarstwem
W Pro Tour ulubionym wyścigiem Mannili jest Jizerská50, którego profil bardzo mu odpowiada.
„Profil trasy mi odpowiada… długie, stałe podjazdy, ale mimo to szybki wyścig”.
Odżywianie jest centralnym elementem jego codziennej rutyny.
„Ryż stanowi ważny składnik mojej diety… podczas długich sesji spożywam 60–120 gramów węglowodanów na godzinę”.
Poza jazdą na nartach lubi proste rzeczy na łonie natury.
„Gotowanie i jedzenie dobrego jedzenia jest dla mnie ważne… w okresach luźniejszych odpoczywam, zajmuję się leśnictwem, łowiectwem muchowym i polowaniem.”
Jego wzorem do naśladowania jest Norwegia.
„Petter Northug.”
Wiadomość dla fińskiego narciarstwa
Mannila realistycznie, ale z optymizmem ocenia stan narciarstwa długodystansowego w Finlandii.
„Finlandia jest daleko w tyle za Szwecją i Norwegią, jeśli chodzi o kulturę narciarstwa długodystansowego”.
Podkreśla znaczenie widoczności i struktury, ale wierzy też w dostępny potencjał.
„Powiedziałbym, że nawet młodzi narciarze powinni rozważyć dłuższe dystanse… W Finlandii są sportowcy, którzy dzięki ciężkiej pracy mają potencjał, by dotrzeć na szczyt”.
Podsumowując, jego nowy kierunek można podsumować jedną myślą:
„Wierzę, że odważne uprawianie narciarstwa prędzej czy później zostanie nagrodzone.”
Przeczytaj o drużynie Lauriego Mannili tutaj.











