Sukces po drugiej stronie Atlantyku – na podium w każdym wyścigu: „Niczego nie żałuję”
Kiedy utalentowana Szwedka zdecydowała się na przeprowadzkę do USA, wiele osób zareagowało. Jednak już na pierwszym roku studiów odniosła wielki sukces za Atlantykiem.
Erica Lavén to jeden z największych szwedzkich talentów ostatnich lat. Zaledwie dwa sezony temu dotarła do finału w sprincie Mistrzostw Świata Juniorów w Planicy i zdobyła złoto w sprincie Mistrzostw Szwecji Juniorów. Jednak przed ubiegłym sezonem spakowała walizki i przeprowadziła się na drugą stronę Atlantyku, a konkretnie do Salt Lake City.
Właśnie zakończyła swój pierwszy sezon w college'u, który okazał się wielkim sukcesem. Erica stanęła na podium we wszystkich 14 wyścigach, wygrywając jeden z zawodów Mistrzostw NCAA. Zajęła również trzecie miejsce na Mistrzostwach Stanów Zjednoczonych, za gwiazdami Jessie Diggins i Julią Kern.
„Sezon był o wiele lepszy, niż myślałam, że będzie. Kiedy już się w niego wciągnęłam, przeżyłam szok” – powiedziała. Langd.se i kontynuował:
„Ale myślę, że po drodze świetnie się bawiłem. To chyba pomogło bardziej, niż się spodziewałem. Ściganie się było naprawdę fajne i myślę, że to dodatkowy bonus, że poszło tak dobrze”.
Przeczytaj także: Dwoje młodych, utalentowanych Szwedów wyjeżdża na studia do USA
Czy uważasz, że podjęłaś dobrą decyzję przeprowadzając się do USA?
„Tak, nie żałuję ani trochę.”
Indywidualne zwycięstwo w Mistrzostwach Akademickich
Jest kilka wyścigów, które Erica Lavén pamięta szczególnie dobrze, zwłaszcza swoje indywidualne zwycięstwo na Mistrzostwach NCAA.
„Pojechać tam, wziąć udział w pierwszym wyścigu i wygrać indywidualnie – jazda na nartach na tej trasie była świetną zabawą, bo było tam mnóstwo ludzi. Znasz wszystkich, którzy tam stali, ale i tak wszyscy ci kibicują, nawet jeśli są z innych uczelni. Atmosfera wokół była po prostu niesamowita” – mówi i kontynuuje:
„Jeśli chodzi o wyniki, to prawdopodobnie ledwo dobiegłem do mety 40-kilometrowego biegu na ostatnich zawodach. Naprawdę się męczyłem”.
Stawanie się bardziej pewnym siebie
Po czterech latach nauki w szkole narciarskiej w Mora i roku studiów Erica czuje, że rozwinęła się na wielu płaszczyznach – nie tylko jako narciarka.
„Teraz mam trochę więcej pewności siebie i wiem, czego potrzebuję w treningu i w życiu, żeby czuć się dobrze. Myślę, że stopniowo to nabyłam, nawet pod koniec liceum. Ale świadomość, że narciarstwo wiele dla mnie znaczy, a jednocześnie świadomość, że moje dobre samopoczucie jest najważniejsze” – mówi i kontynuuje:
„Kiedy czuję się dobrze, naprawdę lubię jeździć na nartach. I wtedy jeżdżę też szybciej. To chyba właśnie tego nauczyłem się ostatnio najwięcej”.
Czytaj więcej: Przeprowadzka do USA – „Myślę, że zostanę zapomniany”
Biorąc rok po roku
Za trzy lata ukończy studia biznesowe, ale wciąż nie jest jasne, czy Erica spędzi wszystkie cztery lata na studiach.
„Mój plan teraz to traktować rok po roku i sprawdzać, jak się będę czuł. Teraz chcę to robić jeszcze co najmniej przez rok, ale nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Różne rzeczy mogą się wydarzyć”.
Uważa, że aby w przyszłości walczyć o miejsce w reprezentacji narodowej, musiałaby mieszkać w Szwecji.
Nadal rozwijam swoją karierę, ale nie na takim poziomie, jaki jest potrzebny, żeby dostać się do pierwszej drużyny. Wiem, że trudno to zrobić, będąc tam. Ale teraz czuję, że to jeszcze co najmniej rok. Potem zobaczę i przeanalizuję to w przyszłym lecie.
Przeczytaj także: Szwedzki sukces w USA – Talent wciąż robi wrażenie
Nie udało się wybrać na Mistrzostwa Świata U23
Mimo dobrych wyników w USA, Lavén nie mogła zostać powołana na Mistrzostwa Świata U23 ze względu na zasady rekrutacji obowiązujące w reprezentacji narodowej.
„To trudne. To nie jest ustandaryzowany sport. Dlatego nie da się porównywać wyników, ścigając się na różnych trasach z różnymi zawodnikami. Oczywiście miałem nadzieję, że się uda. Ale rozumiem, dlaczego tak się nie stało”.
Istnieje możliwość, że w przyszłym sezonie wróci do Szwecji, aby wziąć udział w zawodach kwalifikacyjnych.
„Myślałam też o tym, czy powinnam wrócić do domu zimą, żeby tu się ścigać. Ale to zależy od harmonogramu podróży. Podróż do Szwecji jest dość wyczerpująca. A potem trzeba się nagimnastykować, biorąc pod uwagę różnicę czasu i tak dalej” – wyjaśnia.
W przyszłości 21-latek ma nadzieję dostać się do drużyny A i walczyć o miejsce w najważniejszych mistrzostwach.
„Moim celem jest zajść jak najdalej w narciarstwie. Przecież kadra A to zawsze świetna okazja, jeśli się tam uda – żeby wystartować w Pucharze Świata i tak dalej. To jest mój pierwszy cel. Oczywiście, myślę też o igrzyskach olimpijskich i mistrzostwach świata. To byłoby spełnienie marzeń, żeby się tam dostać i walczyć o medale” – podsumowuje.
Interesujesz się tradycyjnym narciarstwem biegowym? Kliknij TUTAJ i przeczytaj więcej na ten temat.











