Nigdy nie brał udziału w zawodach międzynarodowych – teraz przyćmiewa gwiazdy
Sturla Holm Lægreid to jeden z najcelniejszych biathlonistów na świecie, a Martin Uldal należy do najszybszych. Żaden z nich nie zbliżył się do Siverta Bjørndalena w jego debiucie w sezonie.
23-latek z Norwegii pokonał finał pojedynku strzeleckiego na Blink Festival w zaledwie 11.3 sekundy w bardzo niestabilnych warunkach wietrznych. Sturla Holm Lægreid był najbliższą rywalką, tracąc prawie trzy sekundy, a Martin Uldal tracił sześć sekund.
W super pojedynku ze zwyciężczynią finału kobiet, który odbył się chwilę później, Sivert Bjørndalen wygrał z przewagą ponad 20 sekund nad Océane Michelon, która zdobyła dwa złote medale indywidualne na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich minionej zimy.
„Zawsze byłem dobry w strzelaniu od małego. Pojedynki strzeleckie są więc świetną zabawą. To trochę jak Lucky Luke”. powiedział Langrenn.com.
Ale Sivert Bjørndalen to nie byle jaki 23-latek. Jasnowłosy sportowiec z Simostrandy jest synem byłego mistrza świata Daga Bjørndalena i bratankiem Ole Einara Bjørndalena. Dobrze wykorzystał to dziedzictwo podczas pokazowego zwycięstwa w pojedynku strzeleckim na Blink.
„Tata był ze mną przez cały czas trwania zawodów i rozmawialiśmy między każdym biegiem” powiedział utalentowany biatlonista.
„Zazwyczaj jest moim trenerem strzelectwa. Jest nim odkąd zacząłem trenować biathlon. Mamy dobrą dynamikę i doskonale się rozumiemy. Widzi, co robię źle, zanim ja się zorientuję”.
Historia ciąg dalszy poniżej.

Jak odczuwałeś zwycięstwo w tym momencie?
„To było naprawdę super, mówiąc wprost. Poziom jest absolutnie niesamowity, a w biegach biathlonowych, w których rywalizowałem z elitą, byli o krok lepsi. Ale w pojedynku strzeleckim coś zaskoczyło. Pomyślałem, że mam tutaj lekką przewagę i postanowiłem, że chcę tego zwycięstwa”. powiedział Bjorndalen.
Zauważył, że presja towarzysząca pojedynkowi strzeleckiemu może łatwo przytłoczyć nawet najlepszych.
„Podczas pojedynku strzeleckiego w Blink w zeszłym roku, w półfinale zacząłem się trząść i drżeć w nogach” przypomniał sobie.
I dokładnie to przydarzyło się gwieździe francuskiego biathlonu.
„To imponujące. To bardzo wymagające psychicznie, a moje nogi się trzęsły” powiedział Michelon.
Historia ciąg dalszy poniżej.

To nie pierwszy raz, kiedy pojedynek strzelecki na festiwalu Blink stał się trampoliną dla młodego, utalentowanego Norwega.
Dwa lata temu Martin Uldal, wówczas 23-latek, robił furorę w tych samych zawodach, rywalizując ze światową elitą. Obecnie jest stałym członkiem elitarnej reprezentacji Norwegii i zdobył tej zimy srebrny medal olimpijski.
Przeczytaj także: Najszybsi mężczyźni na strzelnicy
Celujemy w Mistrzostwa Świata
Bjørndalen nie osiągnął jeszcze przełomu w seniorskiej karierze. Jego najlepszym indywidualnym wynikiem w Pucharze Norwegii jest dziewiąte miejsce, a także brązowy medal w sztafecie NM w kwietniu.
Teraz chce rywalizować na arenie międzynarodowej, celując w Mistrzostwa Świata w Holmenkollen w 2029 roku. Aby to osiągnąć, opracował plan.
„Kolejnym krokiem jest awans do Pucharu IBU i rywalizacja na arenie międzynarodowej. Widzę, że mam odpowiedni poziom, by tam rywalizować. Ale nie poddam się, nawet jeśli nie uda mi się wystartować w Pucharze IBU tej zimy”. Bjørndalen stwierdził.
„To jeden z interesujących aspektów biathlonu. Można mieć dobrą kondycję fizyczną, ale słabnąć psychicznie na strzelnicy, a potem ląduje się daleko w rankingu. Inni sportowcy, którzy mogą mieć trochę do poprawy fizycznej, ale są odporni psychicznie i osiągają sukcesy w zawodach, mogą znacząco awansować. Dużo pracowałem nad swoją mentalnością i czuję, że poczyniłem w tym zakresie znaczne postępy, ale wciąż muszę poprawić się na bieżni, aby naprawdę ugruntować swoją pozycję na szczycie”.
Budowa krok po kroku
Podczas gdy jego ojciec Dag jest jego trenerem strzelectwa, a wujek Ole Einar udziela wskazówek, trenerzy w Zespół Geilo odpowiadają za trening fizyczny Siverta Bjørndalena.
I dokładnie wie, nad czym musi popracować.
„Muszę szybciej trenować jazdę na nartach. Moja wydolność musi wzrosnąć” powiedział.
„Będę kontynuował treningi tak jak dotychczas. Robię ciągłe postępy i widzę, że moja wydolność wzrosła. Testy z ostatnich dwóch lat pokazują, że mój pobór tlenu się poprawia. Muszę więc po prostu dalej trenować i zobaczyć, co mój organizm wytrzyma”.
Historia ciąg dalszy poniżej.

Wie, od kogo chce się uczyć
Co ciekawe, to nie wujek Ole Einar jest największym wzorem do naśladowania dla Bjørndalen. Ten zaszczyt przypada innemu norweskiemu weteranowi: 33-latkowi, który wygrał pozostałe zawody biathlonowe podczas tegorocznego festiwalu Blink.
„Naprawdę podziwiam Vetle'a Sjåstada Christiansena. Uczęszczałem do NTG Geilo i było super, że mogłem tam trenować, wiedząc, że trenował na tych samych torach” Bjørndalen kontynuował:
„Pierwsze spotkanie z Vetle odbyło się w sali wykładowej, gdzie oglądaliśmy filmy z Mistrzostw Świata w Östersund, gdzie Vetle posłał czysty strzał i zdobył złoto. Pamiętam ten moment i pomyślałem, że Vetle był naprawdę świetny. Jest twardy psychicznie”. Dodał Bjørndalen.
A co ze zwycięzcą olimpijskim i mistrzem świata, Erikiem Perrotem?
„Perrot to tajemnicza i ekscytująca postać. Kiedy zakłada numer startowy, pędzi niesamowicie szybko, a jego instynkt rywalizacji jest czymś wyjątkowym. Ma talent do zachwalania siebie i dostrzegania pozytywów we wszystkim”. – powiedział z uśmiechem Sivert Bjørndalen.
„Podszedł do mnie po tym, jak wygrałem pojedynek strzelecki i powiedział, że „my” wygraliśmy, bo zapewniłem zwycięstwo facetom nad kobietami – przypisując sobie w ten sposób część zasług”.
Czytaj więcej - Trudne lekcje w Blink: „Mam się czego nauczyć”
Interesujesz się biathlonem? Kliknij TUTAJ i przeczytaj więcej na ten temat.











