Odkrywanie kultowych włoskich szczytów na rolkach
Europa oferuje szeroki wachlarz tras idealnych do jazdy na rolkach, od cichych leśnych dróg po wysokie przełęcze górskie. Choć lokalne miejsca mają swój urok, niewiele może równać się z majestatycznością włoskich gigantów, gdzie jazda na rolkach nagradzana jest zapierającymi dech w piersiach widokami z alpejskich szczytów.
Włochy przyciągają turystów nie tylko morzem, ale także zapierającymi dech w piersiach alpejskimi krajobrazami. To kraj oferujący doskonałe jedzenie, kawę, stylowe i niedrogie zakwaterowanie, a do tego stosunkowo łatwo dostępny z Europy Środkowej. Wybierz się na odkrywanie pięknych okolic Livigno i Bormio – na rolkach.
Passo Eira (Długość: 6km / Wzniesienie: 370m)
Jeśli nie wystarczy Ci jazda na nartach po płaskiej ścieżce rowerowej wzdłuż strumienia w Livigno, możesz pokonać łatwy podjazd na najbliższe wzgórze w kierunku Bormio na rolkach.
Zaczynamy na rondzie położonym najbliżej miasta, do którego prowadzi ścieżka rowerowa. Nawierzchnia drogi jest przeciętna na pierwszym kilometrze, ale później się poprawia. To najczęściej uczęszczana droga dojazdowa i wyjazdowa z miasta, więc zachowaj czujność, ale droga jest wystarczająco szeroka.
Nachylenie jest łagodne, około 5%, często wystarczające do podwójnego podejścia. To krótkie podejście, które można pokonać w mniej niż 40 minut. Na szczycie można wybrać się na 2-kilometrową wędrówkę grzbietem na północ, pośród krzyży, z zapierającymi dech w piersiach widokami – masyw Bernina, Pizzo Tresero i inne.

Passo Forcola – 2,315 m (10 km / 450 m)
Z krańca Livigno prowadzi krótki, umiarkowany podjazd do Forcoli. Pierwsze 3 km można pokonać na rolkach równoległą ścieżką rowerową, ale powrót do głównej drogi jest nieco trudny, więc lepiej trzymać się drogi.
Nawierzchnia jest bardzo gładka, co może powodować ślizganie się kijków. Dla bezpieczniejszego zejścia, zawróć na 5. kilometrze.
Droga jest szeroka, ale momentami panuje na niej duży ruch. Czasami przechodzą przez nią krowy. W górnej części podjazdu znajdują się cztery krótkie tunele z szorstkim asfaltem w środku. Na zboczu można nawet dostrzec świstaki.

Nachylenie pozostaje łagodne, dochodzące do 6%. Widok rolkarzy zjeżdżających z góry z prędkością 50 km/h robi wrażenie. Na szczycie przełęczy znajdują się dwie restauracje i punkt kontroli granicznej.
Przeczytaj także: 5 najlepszych miejsc na letnie obozy treningowe
Przełęcz Mortirolo (14 km / 1,180 m)
Ten podjazd, budzący strach wśród rowerzystów, najlepiej zacząć od Grosio, pod mostem obwodnicy, gdzie można również zaparkować. Zaczyna się od nieustannego, ciągłego podjazdu, który pali nogi.
Mortirolo (1,852 m n.p.m.) nie jest szczytem szczególnie malowniczym ani wartym uwagi ze względu na swoją historię — w większości jest zalesiony, ma prawie 40 serpentyn i miejscami nierówną nawierzchnię.

Z Grosio ruch jest minimalny, a droga oferuje niewiele widoków i punktów orientacyjnych. Średnie nachylenie wynosi nieco poniżej 10%, a na niektórych odcinkach dochodzi do 14–16%, zazwyczaj oznakowanych małymi tabliczkami co kilometr.
Najtrudniejszy odcinek znajduje się w połowie drogi przez miejscowość Mazzo. Reszta nie jest łatwiejsza. Ciągły podjazd na rolkach jest dość wymagający, więc dostosuj tempo. Wspinaj się z głową i rób krótkie przerwy, gdy nachylenie spadnie do 10%. Ta wspinaczka jest równie wymagająca psychicznie, co fizycznie — jeśli nie zależy ci na ukończeniu, lepiej nie próbować. Zawsze możesz iść pieszo, ale to zaszkodzi twoim statystykom. is wykonalne, więc spróbuj!
Na szczycie znajdziesz nowy kamienny znacznik i małą chatkę z toaletą i umywalką.

Passo Gavia – 2,652 m (16.5 km / 1,250 m)
Wyrusz ze znaku oznaczającego koniec Ponte di Legno i podążaj ostrożnie doliną w górę rzeki, po dobrym asfalcie, do S. Apollonia — stamtąd zaczyna się prawdziwe podejście.
Gdy wjedziesz do lasu modrzewiowego, zaczyna się stałe nachylenie wynoszące 14%. Nie ma płaskich odcinków, na których można odpocząć, więc później nie ma możliwości poprawienia średniej prędkości.

Zachowaj ostrożność wobec samochodów nadjeżdżających z obu kierunków – droga zwęża się do zaledwie 2.5 metra. Nie powstrzymuje to agresywnych kierowców przed wyprzedzaniem na zakrętach bez widoczności. Czasami nawet samochody nie mogą się minąć bez zatrzymania.
W miarę jak wjeżdżamy wyżej, stan drogi pogarsza się, pojawia się coraz więcej pęknięć. Jest też nieoświetlony tunel, a nad nim przerażający widok: kręta droga wijąca się stromo w kierunku szczytu – do pokonania pozostały jeszcze 3 km.
Jakość drogi na szczycie jest słaba, z licznymi dziurami, które rzadko są łatane. Jednak nagroda jest warta zachodu: zapierające dech w piersiach widoki na 3,500-metrowe szczyty i satysfakcja z pokonania wymagającego, ale fizycznie wykonalnego podejścia.

Passo Stelvio (24 km / 1,800 m)
Najbardziej wymagająca trasa do najsłynniejszej alpejskiej przełęczy zaczyna się na wschodzie, w Prato allo Stelvio.
Po łagodnym pierwszym kilometrze, po 5 km docieramy do dużego skrzyżowania i wkraczamy w wąską dolinę w górę rzeki. Po 10 km mijamy wioskę Trafoi z małym kościołem i zachwycającym widokiem na górujący nad nami 4,000-metrowy masyw Ortlera.
Potem zaczynają się niekończące się serpentyny, a nachylenie wzrasta do 12%. Około 13. kilometra wjeżdżamy w las, skąd otwiera się widok, którego nikt nie chce zobaczyć: szczyt Stelvio nad nami, z niekończącą się serpentynami.
Jedyną zaletą jest to, że wieczorem ruch jest znacznie mniejszy.

Ten artykuł został zaktualizowany. Pierwotnie opublikowano go dnia bezky.net sierpień 2019.
Przewodnik po narciarstwie rolkowym 2026
Zapraszamy do zapoznania się z naszym kompleksowym przewodnikiem po rolkach 2026.
Czytaj więcej: Przewodnik po rolkach 2026
Interesuje Cię trening jazdy na rolkach, biegów długodystansowych i biegów tradycyjnych? Kliknij TUTAJ i przeczytaj więcej na ten temat.











