Wschodząca gwiazda zmierza ku słońcu w trakcie debaty o reprezentacji narodowej
Nie jest przyzwyczajona do ciągłego bycia w centrum uwagi mediów. Dlatego 24-latka z Norwegii opuściła kraj, gdy zaostrzyła się debata na temat jej pozycji w reprezentacji.
Karoline Grøtting miała przełomową zimę, ale odmówiono jej pozwolenia na pozostanie poza reprezentacją Norwegii i kontynuowanie gry w Team Anlegg Øst.
Lubi występować w mediach, ale nie chciała, żeby postrzegano ją jako osobę zmartwioną tym, że została w pewnym sensie zmuszona do gry w norweskiej reprezentacji.
„Uwielbiam być w mediach i chcę tam być. Jednocześnie chcę prezentować się takim, jakim jestem. Nie chcę wyjść na zrzędliwą, bo taka nie jestem”. Grøtting powiedział Østlendingen.
Uczestniczyła już w obozie przygotowawczym drużyny narodowej w Sognefjellet, ale okres poprzedzający przyjęcie posady w kadrze narodowej był dla niej zarówno nietypowy, jak i trudny.
„Było sporo zamieszania wokół sytuacji z Anleggiem Østem i reprezentacją. Ale teraz doszliśmy do porozumienia i sytuacja jest dobra. Naprawdę nie mogę się doczekać dalszej drogi”. dodała w wywiadzie dla lokalnej gazety.
Przeczytaj także: Norweskie drużyny narciarstwa biegowego na sezon 2026/2027

Uciekł z kraju
Po sezonie, w którym przełamywała barierę za barierą, Karoline Grøtting potrzebowała przerwy. Chciała uciec od zamieszania w domu.
„Zdałem sobie sprawę, że muszę spędzić trochę czasu z przyjaciółmi, którzy nie jeżdżą na nartach, żebyśmy mogli porozmawiać o czymś innym” – powiedział.powiedział po podróży na Majorkę z kilkoma dobrymi przyjaciółmi.
Tam nie musiała bez przerwy rozmawiać o nartach, a wakacje stały się dla wschodzącej gwiazdy tego roku chwilą wytchnienia, której potrzebowała.
Później doszła do porozumienia z reprezentacją i teraz pełną parą zmierza w kierunku następnego sezonu i walki o miejsce na Mistrzostwach Świata w Falun 2027.
„Myślę, że dobrze sobie z tym radzę. Po prostu trochę to blokuję, reaguję tu i tam i staram się skupić na sobie. Ale zauważam, że wymaga to trochę więcej energii niż tylko trening w strefie w Lillehammer”. powiedziała Østlendingenowi o swojej nowej sytuacji.
Kolejną nowością jest to, że sponsorzy zaczęli się kontaktować z tą pogodną 24-latką. Wcześniej było odwrotnie.
„Właściwie to zauważyłem. Wcześniej musiałem wysyłać zapytania i pytać o współpracę. Teraz może kilka osób się ze mną kontaktuje. To tylko pozytywna wiadomość”.

Niezwykły przełom
Rzadko można zobaczyć tak potężny przełom, jaki Karoline Grøtting przeżyła tej zimy. Z anonimowego życia w Strandbygda IL w Elverum, zdobyła srebro na Mistrzostwach Norwegii, zwycięstwa w Pucharze Skandynawii i czwarte miejsce, a także dwa piąte miejsca w Pucharze Świata.
„Jeszcze do mnie to w pełni nie dotarło” powiedziała lokalnej gazecie.
„Teraz wokół mnie i przede mną może być więcej oczekiwań. Mam więc nadzieję, że sobie z tym poradzę. To trochę przerażające, bo boisz się porażki. Ale wierzę, że nie możesz się nad tym rozwodzić”. powiedziała.
Jej znaczący sukces przyszedł nieco za późno, by zapewnić sobie miejsce w norweskiej drużynie olimpijskiej, ale jeśli tak będzie dalej, Karolina Grøtting powinien być silnym kandydatem do Mistrzostw Świata w Szwecji w przyszłym sezonie.
Interesujesz się tradycyjnym narciarstwem biegowym? Kliknij TUTAJ i przeczytaj więcej na ten temat.











